sekretariat@instytutgent.be 0486 34 25 34 w sobotę od 9.00 do 13.00 - 0479 76 18 07

Patron szkoły

Bitwa powietrzna nad Gandawą

1 stycznia 1945 r. Niemcy podjęli próbę realizacji planu pod kryptonimem „Bodenplatte”. Operacja miała na celu unieszkodliwienie lotnictwa aliantów, poprzez dokonanie zmasowanego ataku na lotniska w Belgii i Holandii. Do wykonania zadania przygotowano myśliwce oraz myśliwce bombardujące, jakie Niemcy posiadali na froncie zachodnim – Focke-Wulfy FW 190 i Messerschmitty Bf 109. Jednym z lotnisk, które mieli zbombardować Niemcy, było St. Denijs Westrem w Belgii, pod Gandawą. Na lotnisku tym stacjonowały od października 1944 r. trzy polskie dywizjony: 302 Dywizjon „Poznański”, 308 „Krakowski” i 317 „Wileński”, tworzące razem 131 Skrzydło Myśliwskie.

Podgandawskie lotnisko przydzielono do ataku jednostkom I./JG 1 (dowódca Hptm. Georg Hackbarth) oraz II./JG 1 (dowódca Hptm. Hermann Staiger). Łącznie w stronę Gandawy poleciało około 40 Focke-Wulfów.

Tymczasem trzy polskie dywizjony otrzymały zadanie bombardowania dróg komunikacyjnych i przepraw przez Mozę. O godz. 8.27 wystartowało dwanaście Spitfire’ów 308 dywizjonu (pod dowództwem kpt. Ignacego Olszewskiego), o 8.40 jedenaście samolotów 317 dywizjonu (kpt. Marian Chełmecki) i o 8.49 osiem maszyn 302 dywizjonu (por. Edward Jaworski). Polacy zabrali po jednej bombie 500 funtowej i dwie bomby po 250 funtów każda. Polskie Spitfire’y kolejno bombardowały wyznaczone cele, nie użyły jednakże broni pokładowej.

W tym samym czasie nad lotnisko St. Denijs Westrem nadleciały niemieckie myśliwce. Po zrzuceniu bomb zaczęły ostrzeliwać z broni pokładowej cele, zapalając samoloty, ciężarówki, budynki i wszystko inne, co dało się zniszczyć. 

Polscy piloci Dywizjonu 308. stoją przy skrzydle zestrzelonego niemieckiego myśliwca Fw 190 (Wikipedia)

Obrona przeciwlotnicza została zaskoczona, poza tym jej stan był niepełny, gdyż już wcześniej część odjechała na nowe lotnisko w Grimbergen. 

W wyniku nalotu zginęło trzech żołnierzy z personelu naziemnego – kierowcy kpr. Jerzy Koczwara-Bielka i kpr. Antoni Komorowski oraz mechanik kpr. Józef Sikora, zaś 18 innych zostało rannych (w tym 11 ciężko). Po pojawieniu się nad lotniskiem niemieckich samolotów, stanowisko dowodzenia natychmiast przekazało przez radio prośbę o ratunek do będących w powietrzu Polaków.

Kpt. Chełmecki i kpt. Olszewski zwiększyli prędkość i po chwili ujrzeli kłęby czarnego dymu nad lotniskiem (dywizjon 302 był zbyt daleko od St. Denijs, aby interweniować). Niemcy, zajęci ostrzeliwaniem lotniska, w pierwszej chwili nie dostrzegli Spitfire’ów i dali się zaskoczyć. Polacy rozproszyli się i zaczęła się bezładna pogoń za Niemcami. Wiele Focke-Wulfów zostało zestrzelonych tuż nad lotniskiem, rozbijając się na okolicznych polach. Niektórzy z pilotów gonili nawet uciekające w kierunku południowo-wschodnim Focke-Wulfy, większość jednak ze względu na brak paliwa pozostała nad Gandawą i czekała na możliwość lądowania. Niestety, w czasie walki zginęło także dwóch lotników, zestrzelonych przez niemieckie myśliwce. Byli to ppor. Wacław Chojnacki z Dywizjonu „Krakowskiego” oraz por. Tadeusz Powierza z Dywizjonu „Wileńskiego”. Wraz z trójką mechaników spoczęli na cmentarzu w St. Denijs (ekshumowani potem do Lommel).

Z chwilą podjęcia walki przez polskich myśliwców ataki na lotnisko ustały, a personel naziemny rzucił się ku pasom startowym, by usunąć z nich kawałki blach, resztek spalonych pojazdów i jak najszybciej umożliwić polskim pilotom lądowanie.

Podczas ataku na St. Denijs Westrem Niemcy stracili 21 samolotów – 17 pilotów poległo, a 4 dostało się do niewoli.

Bitwa nad Gandawą była ostatnią wielką bitwą stoczoną przez Polskie Siły Powietrzne. W swojej monografii poświęconej ekspertom Luftwaffe Robert Michulec, analizując przebieg operacji „Bodenplatte”, podkreśla wyjątkowe natężenie tej batalii. Czegoś podobnego nie można odnotować w żadnej innej bitwie powietrznej II wojny światowej. Cała operacja trwała nieco ponad godzinę, a samo starcie zostało rozstrzygnięte w ciągu zaledwie 30–40 minut. Zaangażowane siły oraz niesamowite tempo starcia sprawiły, że średnio co minutę zniszczeniu ulegało ok. 18–20 samolotów. Akcja przyniosła rezultaty, o które w okresie bitwy o Anglię walczono przez cały miesiąc.

Nasi uczniowie o patronie szkoły.

Poległym lotnikom polskim

W Sint-Denijs-Westrem na przedmieściach Gandawy,
ul.Polskiego Skrzydła stoi pomnik upamiętniający udział polskich dywizjonów w zwycięskiej bitwie nad Gandawą.

Na monumencie w czterech językach (po polsku, angielsku, flamandzku i francusku) napisano: „Poległym lotnikom polskim”.

  • Opracowano na podstawie: www.polishairforce.pl